Wiemy mniej więcej ile dzieci potrzebują płynów, ile pożywienia, wiemy co należy im podawać, a co jest szkodliwe. Wiemy jak ważna jest suplementacja wit. D i że powinny spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu. A czy wiemy jak to jest z tym powietrzem w żłobku/domu?
Ja nie wiedziałam dopóki nie zaczęłam remontu lokalu na żłobek. A to jest ARCYWAŻNY temat!
Są normy (PN-83/B03430 i PN-83/B-0343/Az3:2000 ) które określają jaka powinna być objętość powietrza niezbędna do wentylacji. Dla budynkach użyteczności publicznej -jest to 15m³/h dla dziecka i 20m³/h dla osoby dorosłej. Czyli dla grupy np. 20 dzieci i 3 pań jest to już 360m³/h, a gdy w pomieszczeniu nie ma okien to nawet 690mm³/h! Remontując lokal musiałam zakupić 8 nawietrzaków (nawiewników) o dużej średnicy, które zapewnią odpowiedni dostęp powietrza dla dzieci i opiekunów. Konieczne było zrobienie całej instalacji wentylacyjnej, z wywiewnikami w każdym pomieszczeniu. A w żłobku są dodatkowo otwierane okna (wg przepisów dot. lokalu w pomieszczeniu przebywania dzieci powinno otwierać się 50% powierzchni okien, jednak znam żłobki, które nie mają ani jednego otwieranego okna i nie wiem jak to jest możliwe, mimo posiadania przez nie wentylacji mechanicznej).
Przepisy nie obligują do sprawdzania wydajności wentylacji przy odbiorze budynków i w związku z tym projektanci i inwestorzy mają dużo swobody w tym zakresie. Co niestety często prowadzi do zaniedbań… Para na oknach w placówkach to wcale nierzadki widok, a świadczy o złej/braku wentylacji. A przecież dostęp świeżego powietrza to absolutna konieczność, zwłaszcza dla dzieci! Niespełnienie wymagań obniża koncentrację i komfort osób przebywających w pomieszczeniu. Podlinkowuję parę badań naukowych na ten temat: badania naukowe z 2000r , z roku 1996 i z roku 1999. Sugerowany jest związek ze słabą wentylacją pomieszczeń a objawami alergicznymi – szwedzkie badanie z 2005r.)
Wyobraźcie sobie, że pierwsze wytyczne dot. jakości powietrza w budynkach sformułowano już w 1858r. a mam wrażenie, że temat wentylacji dalej jest traktowany po macoszemu. Być może z niewiedzy – i dlatego piszę ten artykuł. Sama o tym nie wiedziałam gdy swoje dzieci oddawałam do żłobka, w którym – teraz jestem prawie pewna – na pewno nie przestrzegano norm wentylacji. Teraz bym o oto zapytała. Więc Drogi Rodzicu – Ty też zapytaj. Świadomi Rodzice wymagają zmian i to się odbija korzystanie na naszych dzieciach.
