Czasami słyszę jak ktoś komentuje, że jak to możliwe, że jakiś żłobek kosztuje X zł. a inny, w sąsiedniej miejscowości, albo nawet w tej samej jest Y zł. tańszy, albo nawet prawie darmo. „Pewnie ktoś niezłe kokosy zarabia kosztem rodziców”.
Skąd takie rozbieżności w cenach? Dlaczego są placówki, w których pobyt dziecka nie kosztuje prawie nic i są takie gdzie trzeba płacić 1200zł i więcej?
Najlepsza odpowiedź wszech czasów na wszystkie pytania: To zależy.
Od czego?
- Od tego czy gmina, w której jest placówka wypłaca dotacje żłobkom, czyt. czy dopłaca rodzicom do czesnego. Trzeba tu dodać, że gmina MOŻE, nie musi dopłacać do żłobków. Nie ma prawnie zapewnionej dotacji, tak jak to jest w przypadku przedszkoli, gdzie zawsze jest dotacja na ucznia. Są więc gminy, które dopłacają 400 zł miesięcznie/ dziecko, są takie, które dopłacają 100 zł, a są takie, które nie dopłacają nic. informację o tym, czy gmina dopłaca do żłobków powinniśmy znaleźć na stronie gminy- trzeba szukać uchwały rady gminy dotyczącej celowej dotacji dla podmiotów prowadzących żłobki/ kluby dziecięce. W gminie Krośnice, w której powstaje nasz żłobek nie ma jeszcze takiej uchwały, bo żadnego żłobka w gminie do tej pory nie było. Gdy „Słoneczko” będzie już wpisane do Rejestru Żłobków usilnie się postaram, aby radni taką uchwałę stworzyli.
- Od tego czy dyrekcja placówki starała się o dotację z rządowego Programu „Maluch”. W ostatnich latach dotacja ta wynosiła 100-135 zł/ miesiąc/ dziecko. Niewiele, ale zawsze ta kwota zostaje w kieszeni rodziców. Praktycznie wszystkie placówki, które złożą dokumenty w terminie i są wpisane do Rejestru Żłobków i Klubów Dziecięcych (a nawet te które dopiero powstają i nie mają jeszcze wpisu- tak jak nasz żłobek „Słoneczko”) dostają dotację. Zdarza się jednak tak, Drodzy Rodzice, że są placówki, których dyrekcja nie składa wniosku o dotację. Skoro rodzice i tak płacą to po co się trudzić? Dowalać sobie papierkowej roboty i jeszcze pisać sprawozdania? Informacja o tym, że żłobek korzysta z dotacji „Maluch” powinna znaleźć się na stronie internetowej placówki. Rodzice zawsze powinni być o tym poinformowani (wymóg regulaminu programu). To czy dyrekcja starała się o dotację możemy sprawdzić na stronie lokalnych Urzędów Wojewódzkich, wpisując „Maluch, wyniki moduł 4”.
- Od tego czy żłobek bierze udział w programach unijnych np. dotyczących aktywizacji zawodowej rodziców powracających na rynek pracy. W takim przypadku gdy jesteśmy rodzicem po urlopie macierzyńskim/ wychowawczym i zaczynamy pracę możemy oddać dziecko do żłobka nie płacąc nic, ewentualnie tylko za wyżywienie. Takie programy trwają zazwyczaj 2 lata i po tym czasie czesne „wraca do normy”. Programy unijne na dany rok są ogłaszane zazwyczaj w listopadzie roku poprzedniego. W roku 2020 nie przewidziano niestety żadnych programów w województwie dolnośląskim, z których mogłyby skorzystać żłobki. Trwają jednak programy, które rozpoczęto w poprzednich latach.
- Od tego gdzie znajduje się nasz żłobek/ od oferty, którą proponuje/ od…. Wiadomo, że żłobki w dużych miastach kosztują nieraz baaardzo dużo, co często wiąże się z tym, że koszty ich utrzymania i prowadzenia są wysokie. W większości przypadków osoby prowadzące placówki wynajmują lokal, w którym tworzą żłobek i płacą za niego kilka/kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, zależnie od miasta, położenia i standardu. Wynagrodzenia pracowników w dużych miastach są też wyższe niż w małych miejscowościach.
A teraz policzmy…
Skoro na grupę 8 dzieci przypada jeden opiekun to np. na 40 dzieci potrzebujemy 5 opiekunów. Opiekunki też miewają dzieci, chorują i bywają na L4 lub na urlopie, a opiekę nad dziećmi trzeba zapewnić. W związku z tym trzeba mieć kogoś „w zapasie”- załóżmy, że jedną osobę na pół etatu. Zakładając, że nie jesteśmy krwiopijcami i chcemy zapłacić paniom więcej niż minimalną krajową (praca lekka nie jest) policzmy wynagrodzenie 3000-3500 zł brutto (netto 2202,72 zł – 2555,34 zł). 5,5 etatu x 3614,40 lub 4216,80 (całkowity koszt pracodawcy) daje nam kwotę od 19 879,20 do 23 192,40 zł miesięcznie na same wynagrodzenia. Dodajmy ZUS (1431,48 zł w 2020 roku), parę dobrych tysięcy za wynajem lokalu, jeszcze opłaty eksploatacyjne typu woda, energia elektryczna, ogrzewanie i inne, środki czystości, zabawki.. W żłobku, w którym jest powyżej 20 dzieci trzeba zatrudnić pielęgniarkę (przepisy nie określają jednak w jakim wymiarze). Dodajmy księgową ok 300 zł miesięcznie i lekką ręką zrobi się nam ponad 33000 zł kosztów miesięcznie. Podzielone przez 40 dzieci wychodzi 825 zł/ dziecko/ miesiąc, bez wyżywienia. Zauważcie proszę, że w ogóle nie uwzględniłam w obliczeniach pensji dyrektora. Ona/ on też musi żyć z czegoś więcej niż z samej tylko satysfakcji z pracy. Nie wspomniałam też o nieprzewidzianych wydatkach typu remont, ani o podatkach.
Jeśli mamy szczęście i gmina dopłaci rodzicom do czesnego np. 300zł i żłobek otrzyma jeszcze dofinansowanie z „Malucha” 135zł to czesne z 825 zł spada do 390 zł. A gdy żłobek uczestniczy w projekcie unijnym to za wszystko płaci UE.
Mam nadzieję, że tym długim wpisem przybliżyłam Wam, Drodzy Rodzice i Inni Zainteresowani skąd się biorą tak duże różnice w opłatach za żłobki. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania w tej kwestii- piszcie w komentarzach.

I was able to find good info from your blog posts. http://Boyarka-Inform.com/